Wykoleił się pociąg wiozący polskich posłów. Na miejsce pędzą ekipy
ratownicze, karetki i śmigłowce. Gdy przybyli okazało się, że nie ma
żadnych ciał. Szef ratowników pyta okolicznych mieszkańców:
- Gdzie się podziali wszyscy z tego pociągu?
- Pochowalim.
- Wszyscy zginęli, co do jednego?
- No niektórzy mówili, że jeszcze żyją, ale kto by tam, panie, politykom
wierzył...
Losowe Dowcipy:
Miś, zajączek, wilk i lis grają w karty. Lis oszukuje. Po pe... Więcej
- Towarzyszu dowódco, otrzymaliśmy rozkaz, żeby zmniejszyć a... Więcej
Gerhard Schroder składa zamówienie w barze:
- Poproszę... Więcej
Wspomina uczestnik wojny domowej, który ostatni widział Czap... Więcej
Facet złowił złotą rybkę. Oczywiście miał życzenie, itp. W k... Więcej